21 maja Słońce wchodzi do Bramy 20, Ziemia do Bramy 34, a Węzły Księżycowe już są w bramie Bramy 55 i 59.
To oznacza, że do końca dnia26 maja aktywne są wszystkie bramy związane z tzw. Krzyżem Śpiącego Feniksa — cyklem, który według Human Design ma dominować po 2027 roku.
Czego możemy się spodziewać?
Tego, że nasz uwaga skoncentrowana na strukturach i na zabezpieczaniu przyszłości przeniesie się w stronę większego indywidualizmu, większej autonomii jednostki i potrzeby życia bardziej w zgodzie ze sobą. Czyli jeżeli coś mi nie pasuje, to się nie naginam, żeby innym było lepiej.
I kiedy popatrzymy na to co widać już dziś, to coraz więcej osób zmienia sposób pracy tak nie tylko „wina” nowej generacji, która wchodzi na rynek pracy, to dotyka wszystkich. Wiele osób odchodzi z korporacji i nie traktuje już pracy w wielkim konglomeracie jako szczytu swoich marzeń, zmieniają się wartości, redefiniują się relacje, ludzie szukają większej elastyczności i coraz więcej osób zaczyna kwestionować obecny model opierający się na zasadzie „im więcej pracujesz, ty, więcej masz”.
To nie jest przypadek, że jednym z najmocniejszych tematów ostatnich lat stało się wypalenie.
I właśnie obecny tranzyt bardzo dobrze to pokazuje.
Brama 34, w której obecnie znajduje się ziemia to jest energia ogromnej siły życiowej i działania. To jest energia produktywności, bycia zajętym, potrzeby działania tu i teraz.
W połączeniu z Bramą 20 tworzy kanał Charyzmy – czyli gdzie myśli stają się czynami. I to daje bardzo silny impuls: „muszę coś zrobić”.
Ja też to odczuwam od jakiegoś czasu. U mnie objawia się tym, że jestem cały czas zajęta. Mam wrażenie, ze brakuje mi doby, żeby zdążyć ze wszystkim. To jest efekt bramy 34. Bramy mocy, która chce się zamanifestować.
To może się też objawiać na inne sposoby. Niektórzy mogą poczuć przypływ energii, albo niepokój, albo trudność z usiedzeniem w miejscu,
Ale to co jest tu bardzo ważne, to że to jest tylko energia, która chce działać. To jest tylko paliwo ale jeżeli ktoś nie ma w swoim projekcie bramy 57, która dałaby świadomość, do czego tę energię wykorzystać, to może być tak, że taka osoba będzie biegać w kółko i bez celu jaki króliczek z reklamy baterii Duracell.
A jeśli nie wiemy, na co naprawdę możemy spożytkować tę energię to może być tak, że znajdą się chętni, żeby tę energię wykorzystać dla własnych celów. I często tak jest.
I to jest bardzo współczesny problem, bo wiele osób nie jest dziś zmęczonych samą pracą.
Ludzie są zmęczeni robieniem rzeczy bez znaczenia.
Dlatego ten tranzyt możemy mocno odczuwać psychicznie i emocjonalnie.
Bo z jednej strony możemy mieć ogromną potrzebę ruchu i zmian.
A z drugiej — sami możemy zadawać sobie pytanie:
„Po co ja właściwie to robię?”
I tutaj ważną rolę odgrywa Brama 55, związana z emocjami i poczuciem sensu.
To jest energia, która mówi o tym, że w życiu nie chodzi o samo przetrwanie, o utrzymanie stabilności.
Ludzie chcą czuć, że ich życie ma jakość.
Że jest autentyczne.
Że nie realizują tylko oczekiwań innych ludzi.
Widać to też w relacjach.
Brama 59, aktywna jest przez Węzły Księżycowe i dotyczy bliskości i przełamywania barier.
Widzimy, że coraz trudniej utrzymywać relacje, które trzyma tylko umowa kredytowa w banku albo to, że jest nam wygodnie w naszej roli społecznej.
Ludzie coraz bardziej potrzebują autentyczności i prawdziwego kontaktu.
I być może właśnie dlatego czujemy teraz, że idzie nowe.
Wprawdzie stare modele jeszcze istnieją, ale coraz więcej osób intuicyjnie czuje, że to już do nich nie pasuje.
Więc coraz bardziej czuć napięcie między potrzebą bezpieczeństwa a potrzebą bycia autentycznym, między przewidywalnością a wolnością, między tym, czego się od nas oczekuje, a tym, co naprawdę czujemy.
I to co mówi Human Design na temat zamiany w 2027 roku dotyczy przejścia z epoki bardziej kolektywnej, zbiorowej do bardziej indywidualnej.
I nawet jeśli potraktujemy to wyłącznie jako metaforę społeczną, trudno nie zauważyć, że świat już zmierza w tym kierunku.
Mamy coraz większy nacisk na niezależność, na personalizację, na indywidualne ścieżki życia, elastyczny model pracy i potrzebę autonomii.
Z drugiej strony mamy coraz większy chaos informacyjny, kryzys autorytetów, przeciążenie, przebodźcowanie i coraz trudniej znaleźć dla siebie jakiś stabilny punkt odniesienia.
Dlatego jedną z najważniejszych kwestii jest to „Jak świadomie używać swojej energii?”
Bo nie chodzi o to, żeby robić więcej.
Ale żeby działać bardziej świadomie.
Bo energia Bramy 34 może być bardzo twórcza albo może prowadzić do wypalenia, jeśli używana nieświadomie.
Więc to co najważniejsze teraz to nauczyć się świadomie używać swojej energii. To znaczy podejmować decyzje w zgodzie z czymś co w Human Design nazywamy Strategia i Autorytet.
Bo dalsze działanie pod wpływem presji z zewnątrz, uwarunkowań społecznych, mówiących, nam jak powinniśmy żyć, co robić, czego chcieć prowadzi właśnie w ślepą uliczkę, to wypalenia i poczucia bezsensu.
I chodzi o to, że my tej zmiany nie zatrzymamy ale możemy nauczyć się podejmować decyzje w zgodzie ze sobą. Bo to co logicznie do tej pory działało czyli jeśli zrobię to i to, to dostanę to i tamto to już będzie miało znaczenie drugoplanowe. Teraz większe znaczenie będzie miało pytanie: „czy to jest naprawdę moje?” czy ja tego chcę?
Jeśli obecne tranzyty rzeczywiście są zapowiedzią energii po 2027 roku, to możliwe, że najważniejszą umiejętnością przyszłości stanie się nie większa produktywność…
ale umiejętność bycia spójmy ze sobą, bycie w swojej prawdzie. Tego można się nauczyć. To jedna z podstawowych umiejętności, która będzie potrzebna w świecie po 2027 roku.
Teraz możemy tylko troszeczkę zobaczyć z czym to się je.
Obserwujcie jak to na was wpływa…




